• Wpisów:84
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:35
  • Licznik odwiedzin:17 921 / 1851 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*TERAZ ZNAJDZIECIE MNIE TU
-> www.healthylove.pinger.pl

*Do zobaczenia, ziomki!*
 

 
*Dlaczego na nowym blogu nie mogę dodawać wpisów???!!!*
  • awatar Imperfecto: @Venus ♡: Widzę koleżanko że nawet nie raczyłaś wpisu przeczytać. Spamu nie przyjmuję ;__;
  • awatar Venus ♡: Fajny wpis ;3 Wbijaj :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*DO ZOBACZENIA NA NOWYM BLOGU*
--> www.healthylove.pinger.pl


Pinger się psuje - przez dwa dni nie mogłam załozyć nowego bloga, nie mogę zmienić tła ani dodawać nowych wpisów. Nie mówiąc już o liczniku odwiedziń bo od miesiąca stoi w miejscu. !!!
 

 
*TAKIE OGŁOSZENIE MAŁE*

Bo to całe odchudzanie mi idzie nijak, a ja od przyszłego tygodnia chcę wszystko sobie poukładać. Wprowadzić w końcu te zmiany które planuję tak od trzech miesięcy. A mam tu na myśli *regularność.*

Chcę *zmienić bloga,* zacząć od nowa. Myślę, że tak będzie łatwiej. Dalej na pingerze, dalej z Wami. Tylko *od nowa* . Tutaj jest jeden, wielki chaos i nawet *ja sama się gubię* i nie ogarniam połowy rzeczy.
*Dobry pomysł?*

Bo i wymiary, zdjęcia które robiłam i wstawiałam są stare, a bez sensu wstawiać jedno i to samo.

*Mam nadzieję, że zrozumiecie moją decyzję i będziecie dalej ze mną!*
Będziecie, prawda? :C

O tym kiedy on powstanie powiem może w weekend, bo do niedzieli muszę napisać 3 rozprawki i 1 opowiadanie, przygotować streszczenie z lektury i je opowiedzieć na język Polski + na przyszły tydzień narysować komiks z tej lektury (wtf, koniec gimbazy, do testów niewiele a my w jakieś komiksy sie kuwa bawimy.)

*Zapierdol w tej szkole przed testami, że już nie wyrabiam* A nauczycielki chyba menopauze przechodzą bo takie jakieś wiecznie nadąsane.
  • awatar Skinny18: jasne że będziemy czasami zacząć od nowa jest najlepszą decyzją :)
  • awatar FatMonster: będziemy będziemy, tylko wrzuć tutaj link do swojego nowego bloga żeby nie trzeba było cie szukać ;) trzymam kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Właśnie mi się przypomniało o *jutrzejszej poprawie z histy.* Zaczęłam czytać w podręczniku i nie mam zielonego jak znalazłam się na fejsbuku i pingerze. Magia.
No nie zalicze. Dostałam z testu 1. *Tylko dwa punkty do 2!!!* KURNA JEGO MAĆ

Moje kochane piękne najpiękniejsze, wybaczcie mi ale nie poćwiczę dzisiaj nic. Spałam cały dzień,teraz muszę kuć a jeszcze prysznic trzeba wziąć. Nogi sie same nie ogolą! :>

*Jak ja bym chciała mieć proste, zgrabne i szczupłe nogi* bo mam takie krótkie, grube i koślawe :C

*Tamta suka* chyba coś ćwiczy bo ma zajebisty brzuch i zajebiście chude i zgrabne nogi. A też miała więcej co nie co. K***a. Też tak musze. Dorównam suce. *Zobaczycie.*

*Jak ja bym chciała mieć chłopaka.* Takiego jednego bruneta. Nie wiem co mnie w nim jara. On jest taki popierdolony, że klękajcie narody. On sie niczego nie boi, ale żeby tak podejść i porozmawiać to nie? Zobaczymy co będzie jutro. Ostatnie dwa tygodnie coś tam do mnie bełkotał, no ale lepsze to niż nic, prawda? *Ja to naprawde mam pusto w mózgu. Dosłownie.*

*Dobra, teraz na serio czas się pouczyć!*

Błagam, módlcie się żebym zaliczyła! :C
  • awatar Change my mind .: tez bym chciala miec ladne nogi :< ale to nie moje przeznaczenie.. ;d najbardziej w swoim ciele nienawidzę nóg.. bedziesz lepsza od niej :* modillam sie o zaliczenie twoje ! :D
  • awatar shazzam: ojej, poprawilam mi humor tym postem bede sie modlic trzymac kciuki za... WSZYSTKO :)
  • awatar Mrs.Darkness: Ja jutro mam sprawdzian z gramatyki i ni ciula nic nie wiem haha . Nie jesteś sam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnie dwa dni były bardzo ruchliwe. W piątek *dyskoteka strażacka,* w sobotę przejechane *rowerem* ok. 14 kilometrów *Pierwszy raz w tym roku jechałam rowerem!!*

Sobota mogła być jeszcze lepsza, gdyż dostałam ofertę pójścia na dyskotekę, na Ibizę. Niestety wszystko popsuli mi rodzice, gdyż powiedzieli że tam mnie *nie puszczą.* Dzięki!
Teraz wiem, że skoro mówię im że chce gdzieś jechać i jest źle, to będę robiła to po kryjomu. Z pretekstem że *jadę do koleżanki na noc.*

Ostatnio dowiedziałam się, że impreza, na którą mam zamiar się wybrać jest tydzień wcześniej niż myślałam. Czyli pozostały równe dwa tygodnie. W dwa tygodnie może się wiele wydarzyć! *Oby pogoda była ładna. I obym transport miała -.-*
Wiele z Was pytało o ten blog,
http://www.photoblog.pl/zero0kcal
http://www.photoblog.pl/xchudoscx
http://www.photoblog.pl/podobacsie/archiwum

Stąd czerpię inspiracje żywieniowe.

___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 14 dni*
*Do wakacji - 82 dni*
  • awatar Slimm&healthy♥: mm.. rower <3 ale jak narazie pogoda mi nie pozwala!
  • awatar Gość: no ja jeszcze musze na rower poczekać ;c u mnie nawet teraz śnieg sypie ;o
  • awatar Edra: Do imprezy fajna dupka będzie z Ciebie ;*)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dla tych co myślą że jestem w ciąży - *Prima Aprilis!* D A wy kogo i jak oszukałyście? :>

Szukając sposobu na śniadanie natknęłam się na pewnego bloga, który był strzałem w dziesiątkę. Są tam przepisy idealne dla mnie: łatwe, tanie, niskokaloryczne. Zdążyłam kilka wypróbować - było pysznie

Nudzi mi się. Chce mi się ciągle jeść, no ale ileż można. *Idę zrobić latte z jabłkiem.*
___________________________________________________________________________
*Ćwiczenia do zrobienia*
Przysiady dzień 5 -
Kardio -
ABS -
Pośladki -
Inne na nogi -
10 pompek -
stretching -
rowerek stacjonarny -
___________________________________________________________________________ ri.pinger.pl/pgr483/d5a83579001a6e22515aed00/f83480f97d93381f629bba624de85220_large.jpg *Mam ochotę na słońce, lato, wakacje, imprezy*
A śnieg ma być jeszcze do połowy kwietnia ;___;
___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 26 dni*
*Do wakacji - 87 dni*
  • awatar Change my mind .: ochh podziel się tą stroną ! :D :* do połowy kwietnia?! :< nawet nie zartujjjj :(((
  • awatar LiliRévolté: dawaj adres tego bloga !:* u mnie, bo tu nie skumam pewnie ;d
  • awatar Fat_Lazy_Slut: właśnie, co to za blog? chętnie bym też skorzystała ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj przyznam się, że oprócz rowerka *nie było nic.* Ale odpoczęłam chociaż. Dziś kontynuuję przysiady i jak dam radę to ABS.

Dzisiaj jestem na bieżąco, bo co zjadłam to spaliłam. Po śniadaniu poczęłam tworzyć *iglo.* Przynajmniej na żywo je przypominało. Robienie coś z moim Alexem to *syzyfowa praca.* Co zrobiłam ścianę, to on musiał w nią skoczyć i rozwalić. No bo *po co ma stać, skoro może leżeć?* Na zdjęciu nie wiele widać, bo mi się nie chciało go dopracowywać. Ważne, że się wgramoliłam z psem do środka ;D
Następnie 18-stka u brata. Odwiedziłam stare tereny, zobaczyłam nasz dom, gdzie mieszkałam 11 lat temu. Miło powspominać miejsce gdzie uwielbiało się mieszkać. Czyli spalony tort jak najbardziej. Pięć kilometrów chyba wystarczyło.
Więcej bym nie dała rady, bo *jestem w ciąży,* kurwa. Moje życie od tej chwili legło w gruzach :C


Jestem w szoku. W esce puścili *Głuchą noc* :OO
W końcu coś co lubię!

*Moja dzisiejsza kolacja to pikantna sałatka z keczupem. ZAJEBISTA WYSZŁA :O*

*Wie ktoś ile kalorii ma taki keczup? Mój jest Dawtona (czy jakoś tak)*
*Czekolada nie pyta. Czekolada tuczy*
___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 27 dni*
*Do wakacji - 88 dni*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*Święta* mają to do siebie, że jemy dużo i nie zdrowo. Na dzisiaj mi już starczy tego wszystkiego. *Mdli mnie.* Zjadłam za dużo jajek, a przecież one od zawsze mnie mdliły. Chyba o tym zapomniałam. Do prawdy, czas zacząć jeść z umiarem. Właśnie się przekonałam że nie zrzucę oponki i nie wyszczuplę nóg samymi ćwiczeniami. Muszę wszystko zgrać ze sobą.
Mam zamiar spisać te produkty, które są tłuste/słodkie/niezdrowe i napisać do nich zamienniki. Tak, sądzę że to dobry pomysł. Czas najwyższy. *Może doradzicie mi własne zamienniki, które stosujecie?*
__________________________________________________________________________
Mój plan na dzisiaj:
*stretching* -
*20 minut cardio* -
*50 przysiadów* - 4
*20 pompek damskich* - 4
*abs Mel B* - 3
*pośladki Mel B* -
*rowerek stacjonarny* -210kcal √
*inne własne* -
___________________________________________________________
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę Wam zdrówka, uśmiechu, a przede wszystkim takiego ciałka jak powyżej! Wierzę, że kiedyś wszystkie osiągniemy to, co zaplanowałyśmy.


*A jak tam Wasze wyzwanie? Zaliczone?*
___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 28 dni*
*Do wakacji - 89 dni*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie moje robaczki.
Wczoraj poćwiczyłam, a dzisiaj już jestem w lepszej kondycji zarówno fizycznej jak i umysłowej. Mam nadzieję, że Wy również. Szukam w internecie łatwych i tanich przepisów na zdrowe, niskokaloryczne potrawy. No nie wiele znalazłam. *Może któraś z Was mi coś poleci? Jakieś propozycje na śniadania, kolacje, przekąski, sałatki, sosy etc.?* Na końcu notki informacja dla Was.
__________________________________________________________________________
Mój plan na dzisiaj:
*10 minut cardio* - √
*50 przysiadów* - 3√
*20 pompek damskich* - 3√
*abs Mel B* - 2√
*pośladki Mel B* - √
*inne własne* - √
(Tam, gdzie są cyferki to ilość dni wykonanych)

*Muscles are fire!!*
___________________________________________________________
*30 day squat challenge*
A więc, wiem że niektórym z Was pomagają *wyzwania* więc ogłaszam takie. Będzie to dla mnie ogromna próba, ponieważ na ogół po tygodniu rezygnuję, a gdy Wy będziecie razem ze mną, to nie będzie mi, organizatorce, wypadało odpaść na starcie.
Naszym zamiarem jest wykonywanie przez miesiąc (30 dni) po *50 przysiadów.*
Nie 100, ponieważ uważam że lepiej robić mniej a lepiej, niż więcej a na odwal. Zawsze możemy zwiększyć ich ilość niezależnie od naszych potrzeb.
Także wychywam się z pytaniem, czy *weźmiecie w nim udział?*
Ja osobiście jestem na 3-cim dniu. Wy także zaczynacie kiedy chcecie. Raz w tygodniu robimy dzień wolny. Dzień taki same sobie wybieracie.
Dzisiaj zrobię sobie *zdjęcie pośladków* i porównam je za 30 dni. Wy także możecie.
*Zaliczając informujecie mnie* o tym, wpisując *zaliczone!* w komentarzu i w swoim poście. Na koniec chcę zobaczyć, ile z nas jest wytrwałą partią. Pamiętajcie, *robimy to dla siebie z czystej chęci, nie z musu*
___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 29 dni*
*Do wakacji - 90 dni*
Pracujemy, nie opierniczamy się!!
  • awatar LiliRévolté: www.facebook.com/beautyhealthbylilirevolte wpadnij na moje fb, spodoba Ci się :D motywacje, inspiracje, ciekawostki. lajk :* dołączam się do wyzwania !:****
  • awatar wiktorecekona: @wiktorecekona: @wiktorecekona: Ps Wpadnij do mnie bo jestem tu nowa i potrzebuje motywacji;)
  • awatar wiktorecekona: Biorę udział !!! Tylko ja robię ćwiczenia na pośladki codziennie z Mel B :) Moim zdaniem są serio boskie ! PO 2 tyg mam o wiele lepszy i jędrniejszy tylek ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Mam dosyć grudnia w marcu! Raptem kwiecień, a śnieg jak sypał tak sypie.
A tak to ma się na chwilę obecną u mnie za oknem:
Wczoraj, przyznam się szczerze, nie zrobiłam z listy z poprzedniego wpisu *nic.* Ubrania wrzuciłam zmiętolone do szafy żeby mieć mniej do sprzątania. Ale po otwarciu jej czeka mnie robota. *Też tak macie, że w pośpiechu upychacie wszystko gdzie się tylko da?*
___________________________________________________________________________
A to z dzisiaj:
*10 minut cardio* - √
*50 przysiadów* - 2√
*20 pompek damskich* - 2√
*abs Mel B* - 1√
*pośladki Mel B* -
*inne własne* - √

*Muscles are fire!!*
___________________________________________________________________________
Jeszcze tylko pośladki do zrobienia. Mam ochotę ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć! Zobaczymy tylko na jak długo DD___________________________________________________________________________
*Do imprezy - 30 dni*
*Do wakacji - 91 dni*
Pracujemy, nie opierniczamy się!!
  • awatar LiliRévolté: http://i.pinger.pl/pgr490/8d7a88f4002283695155bb4a/11.jpg super ;d
  • awatar Gruba Pigi ;x: damy rade! :D matko do wakacji 91 dni <3 nie wieze ;D mało czasu trzeba sie brać xd
  • awatar Change my mind .: ooo to nic ze wczoraj nie poszlo :D czasami odpoczynek tez sie nalezy ;* *:) iii tez tak mam xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Postanowiłam robić plan tego, co na dzisiejszy dzień mam do zrobienia. Może to mi pomoże. Po wykonaniu odhaczę - √
___________________________________________________________________________
*15 minut cardio* -
*50 przysiadów* -
*20 pompek damskich* -
*abs Mel B* -
*pośladki Mel B* -
*100 skośnych brzuszków* -
*własne ćwiczenia na boczki* -
*własne ćwiczenia na nogi* -
*spacer* -
*posprzątać w pokoju* -
*powtórzyć czasy bierne na angielski* -
___________________________________________________________________________

Wiecie, zrobiłam wczoraj te przysiady i minimalna część motywacji powróciła. Miło jest czuć ten wysiłek, te mięśnie. A kondycja mi bardzo spadła przez te lenistwo. A tak być nie powinno.
Nawet nie zauważyłam, że ten wpis ma *magiczną liczbę.*

*Chuck Norris obiecał nam wkrótce wiosnę* - najwyraźniej dotrzymuje słowa po póki co u mnie słońce! Może wybiorę się choć na krótki spacer z psem? Ewentualnie mogę spróbować pobiegać, każda chwila na świeżym powietrzu jest dobra. Jest to zdecydowany plus życia na wsi - czyste powietrze, mały ruch. Szkoda że las mam daleko od siebie :<
Bo mimo tego że to wieś, to mieszkam w takim miejscu gdzie wszyscy widzą co robię, nie ma gdzie się przejść. Fajnie, że chociaż Wisłę mam pod ręką.

*A wy gdzie mieszkacie? Wieś/miasto?*

Tymczasem ja lecę zjeść płatki jęczmienne na śniadanie - mój kolejny zakup *błonnika* : D
Mo miewam z *tym* problemy.
Założyłam nowego *Ask'a* - pingerowego.
Możecie pytać, radzić, doradzać o co chcecie - na pewno odpowiem. http://ask.fm/befit
  • awatar taka tam se grubaska xoxo ♥: Powodzenia :* Ja mieszkam na wsi :D Ale w takim miejscu że mam i blisko do sąsiadów i blisko lasów <3
  • awatar Louder♥: świetny plan, mam podobny ;d http://www.facebook.com/beautyhealthbylilirevolte zapraszam do polubienia mojej strony na fb, codzienna dawka inspo, thinspo i innych ;d :) spodoba Ci się ;d
  • awatar k. ♥: Ja zawsze mieszkałam w mieście, teraz na obrzeżach i lubię to, bo nie mam daleko do centrum i jednocześnie wokół mnie jest spokojnie i cicho więc mogę chodzić na spacery czy bieganie i nie muszę tego robić wzdłuż ruchliwej ulicy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*Czas najwyższy zacząc pisać znów regularnie.*

*!!SUKCESS!!*
Po 7 miesiącach nie odzywania się, w końcu sama zaoferowała spotkanie. Okaże się, czy stara przyjaźń nie rdzewieje. Bądźcie ze mną dobrej myśli.

*!!FAIL!!*
Jestem na siebie zła, ponieważ w ogóle nie ćwiczę. Zawsze gdy coś zaplanuję, staje się to niewypałem.

Aż wstyd. Ale muszę się wziąć za siebie. Mam bardzo grube nogi, nie mogłam założyć spódniczki do szkoły na galowo, bo wyglądałam jak potwór loch ness. KONIEC Z TYM!!

Codziennie oglądam wpisy Ewy Chodakowskiej na fb, codziennie widzę jak motywuje setki ludzi. Tylko dlaczego mnie jest tak trudno zachęcić? Od początku roku minęły już pawie 3 miesiace, gdybym nie opierdalała się za przeproszeniem, to bym już miała wymarzoną figurę. Do testów gimnazjalnych muszę coś ze sobą zrobić. A to już nie cały miesiac. Ten czas upłynie, a ja mogę go dobrze wykorzystać
Do prawdy, chyba ograniczę siedzenie na fejsie. *Całymi dniami siedzę, oglądam telewizję. Ile ile ja bym dał, żeby o tym nie myśleć.* A wiem, że wyjdzie mi to na dobre.
Postanowiłam, że raz w tygodniu, w piątki, będę dodawać wpis ze zdjęciami motywującymi. Ciągle ich się zbiera, a nie mam kiedy wykorzystać.

Jakie byście chcieli zobaczyć? Zdrowe jedzenie, jakieś sentencje, tyłeczki, nogi, brzuszki, metamorfozy.. Piszcie C:
___________________________________________________________________________
*50 przysiadów* - 1√
*20 pompek damskich* -1√
___________________________________________________________________________
*Czy wy też macie takie problemy z chęcią do ćwiczeń? Z chęcią do czegokolwiek?*
Bo tak w ogóle to próbowałam się pociąć, ale nie miałam nic ostrego pod ręką. A czemu to nie pytajcie. Przez to nie spełnione zakochanie mam najebane nie po kolei.
  • awatar Louder♥: http://www.facebook.com/beautyhealthbylilirevolte zapraszam do polubienia mojej strony na fb, codzienna dawka inspo, thinspo i innych ;d :) :* dzięki ;d spodoba Ci się <3
  • awatar Change my mind .: ja tez nie umiem sie jakos zmotywowac do chodakowskiej... sprobujmy dzis !! obie ;> !! :*
  • awatar Gość: Może spróbuj z Mel B? Mnie ona motywuje najbardziej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No to troche mnie tutaj z Wami nie było. Ale nie widziałam sensu pisania, gdyż od wtorku nie ćwiczyłam. Bardzo żałuję, no ale *nie mam gdzie* choćbym się dwoiła i troiła. Dziś miałam piękny sen - że nie miałam chęci do ćwiczeń i poszłam na wf do gościa, którego z całego serca nienawidzę. I po wszystkim czułam się wniebowzięta. Sama się dziwię co mówię, ale brakuje mi mocnego wycisku. Od początku września tylko gramy i gramy... A tymczasem ja potrzebuję porządnego kopa w zadek żeby się ocknąć. Jedyny minus to taki, że nie chcę chodzić spocona z nieprzyjemnym zapachem włącznie na lekcje. Jedynie czwartek by mi pasował. Bo jest on na ostatniej. A w poniedziałki dwie pierwsze godziny, w piątki na trzeciej. :C
*Zaczęłam czytać książkę* "Pamiętnik Nastolatki" B.Andrzejczuk. Już na samym wstępie wiedziałam, że będzie moją ulubioną. Opowiada o tym, że podoba się jej pewien chłopak od dwóch lat (tak jak mi) i że nie wie, co chce w życiu robić, do jakiej pójść szkoły (tak jak ja). Idealna. Polecam.

Jakby wszystkiego było mało, ta ciota się zaczęła do mnie odzywać. To było do przewidzenia. Zawsze, ale to zawsze w momencie, gdy już sobie odpuszczam i przestaje robić złudne nadzieje, on jak gdyby nigdy nic podchodzi i rozmawia. Tylko ja potem zbieram się cała *rozsypana* miesiącami, by jak się wszystko ułoży on znów zaczął robić to od nowa. Raz wydaje się, że niby mogłabym mieć u niego jakieś złudne szanse, ale zaraz po tym to złudzenie znika, gdyż on nadzwyczajnie w świecie - robi sobie jaja. Poza tym, że jest *zajebiście wysportowany,* nic więcej do zaoferowania nie ma. Sama się dziwię, co mnie tak w nim pociąga. Ah no tak - jego kaloryfer.

Wiem powiecie nudy, ale musiałam powiedzieć co mi na sercu leży.

A teraz porada od cioci *Milczins* :
 

 
Drugi dzień wyzwania - dwie godziny gier na wf.
Dzisiaj - jeszcze nic. Ale zrobię coś.

*Może popytacie mnie o coś?* xD www.ask.fm/mistic7

Jak dobrze pójdzie, to z czystym sumieniem będziemy mogli powiedzieć, iż *piękną mamy zimę tej wiosny.* Czy u Was też tak bardzo pada śnieg? Aż się wyjść z domu nie chce...
ok.. xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*You know what? F*k this s*t. I’m out.*
Jak trudno się domyśleć, kończę z postanowieniem wiosennym. Nie dotrzymałam go, więc nie ma sensu czekać do jego końca. Zostało raptem kilka dni. Więc dziś tworzę kolejne, tym razem *wielkie wyzwanie* które już postaram się mocno dopilnować, a wy mam nadzieję mi w tym pomożecie.

*Początek 17.III.2013*
*Koniec 28.IV.2013*

To wyzwanie ma w sobie dwa cele:
Wyszczuplenie się do corocznej imprezy gminnej z okazji *Dnia Ziemi* na który zamierzam się wybrać. Jest to ostatnia niedziela kwietnia, a to prawie *maj* czyli miesiąc w którym chcę bez wstydu wsiąść na rower w obcisłej koszulce na ramiączka i być dumna z siebie. Jeśli do tego czasu nic z sobą nie zrobię, no to nic mi już nie pomoże. To będzie oznaczało, że jestem beznadziejna skoro nawet czegoś dla siebie nie potrafię zrobić. A przecież lubię ćwiczyć. Tylko nie mam gdzie i czasem nie chce mi się. :C

Na koniec podsumuję:
Ile łącznie czasu poświęciłam na ćwiczenia,
Ile schudłam,
Co się poprawiło a co wcale,
Jak się teraz czuję,
Czy osiągnęłam to co chciałam,
Jakie i ile ćwiczeń wykonałam.
Czy jestem z siebie dumna.

I tak szczerze, to chcę osiągnąć moje *cele(ramka u góry po prawej)* także dla tej pieprzonej satysfakcji. Po pierwsze udowodnię tym którzy we mnie nigdy nie wierzyli, że *chcieć to móc.* Po drugie chce zobaczyć śliniące się mordy chłopaków których nie lubię na mój widok. Może wtedy *ten idiota* zauważy co traci. I *będę lepsza od tej suki za którą łazi*
Tak, zajebiście by wtedy było.

"Możesz mieć laskę o jakiej marzysz po nocach. Przegrasz. Ja wygram."

Tylko jedna *bardzo ważna prośba ode mnie* abyście mi *w tym pomogły, motywujcie mnie bo to mi pomaga*
*Tyłki do góry cała sala się buja*

PS. Jutro dodam Wam zdjęcie butów które w sobotę upolowałam

Fit!
  • awatar Butterffly: też się nie warzę :> lepiej się mierzyć i oglądać zmiany w lustrze. Powodzenia ♥
  • awatar Change my mind .: Będziemy Cie wspierać :) mysle ze od tej suki jestes juz lepsza, a będziesz jeszcze bardziej ;** :)
  • awatar Skinny18: Motywacje masz to teraz działaj kobieto nic samo się nie zrobi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wystarczyło 10 minut wysiłku na wf, by teraz czuć się o niebo lepiej.

Od rana zaliczyłam *ABS z Melanią*
Zainstalowałam *Simsy 3.* Instalowały się dobre 5 godzin. Ale żeby nie było, to dodatkowo nie mam sterowników do karty graficznej. Te co mi brat pobrał nie działają. Zajebiście ♥
Muszę więc zainstalować Win XP żeby mi karta zadziałała. A z tego co wyczytałam na odwrocie pudełka z grą, mojego modelu karty graficznej tam nie ma. *Mogę wywalić tego starego grata za okno*

*Jak dobrze że już weekend. Pełen reset. No i może w końcu nadrobię Wasze wpisy*

A i jeszcze jedno. Właśnie przeczytałam że szybciej traci się 'kg' ćwicząc codziennie 30 minut niż godzinę. Czy to prawda czy kolejne kłamstwo zamieszczone w internecie? Na końcu dodano, że ćwicząc godzinę spalimy ok. 2 razy więcej kcal, ale po treningu zjemy więcej. Takie pokręcone to trochę. A jak jest według Was?

Adios, sexy ladies! ♥
  • awatar Gość: polubisz ? http://www.facebook.com/pages/Schudnijmy-razem/172000572951796
  • awatar willbeperfect: Nie mam pojęcia czy to prawda. Ale np. ja po treningu jestem głodna :) Myślę że to cecha indywidualna dla każdego organizmu.
  • awatar healthy happy fit: nie mam pojecia ale może rzeczywiście tak jest :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Czuję się *okropnie*
Ciągle narzekam, jem jem jem i jem. Boli mnie brzuch, ciało mam opuchnięte i czuję że robię się od nowa kwadratowa. *OKRESIE WON!!* Nie mam chęci ćwiczyć. Nie chce mi się. Nie mam nawet gdzie. Od dwóch dni na środku pokoju stoi komputer stacjonarny od wujka, i prędko go nie przestawię, *bo nie mam gdzie.* Na metrze kwadratowym wiele nie zdziałam, przysiadu dobrze nie zrobie a gdzie tu mowa o jakis innych ćwiczeniach. Rozpatrzyłam kilka opcji:
1. Ćwiczyć to co dam radę na łóżku (też małe, jednoosobowe :C )
2. Po przyjsciu ze szkoły od razu wziąć się za ćwiczenia w pokoju braci.
3. Ćwiczyć na tym mokrym śniegu, błocie i zimnie.
4. Czekać do wiosny.

Także jeśli jutro nie zrobię *nic* to wymyślam sobie karę. Pomożecie? *Wymyślcie dla mnie coś porządnego.*



*So I'm fat. Sad, but true. Motivation, help me please.*
  • awatar Change my mind .: 1,3,4 opcja nie podobaja mi sie :D chociaz 1, nawet nawet :D ja po prostu na lozku nie lubie ^^ ale 2 toswietnny pomysl ;*
  • awatar Imperfecto: @Wiesz, że pachniesz słodką wartością?:3: Pomyślę o tym, każda rada jest przydatna ♥
  • awatar Wiesz, że pachniesz słodką wartością?:3: gdy raz nie będziesz ćwiczyć to podwój se za karę dawkę :-) am... sama niewiem bo mam taki sam problem. kup se o rozmiar mniejsze ubranie i cały czas o tym myśl że musisz się do niego zmieścić i ładnie się w tym czuć i w dodatku wyglądać. Mam nadzieję że coś pomogłam :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Więc przeżyłam, nie było źle. Po za jedną sprawą, no ale nie mam na niektóre rzeczy wpływu. Po raz kolejny przekonałam się, że mu nie zależy, że czas dać sobie z nim spokój. NIE WARTO. Może w końcu to do mnie dotrze.
Jeśli chodzi o odchudzanie:
Nijak m to idzie. Mam okres, ciągle jem, chodze głodna, zła, wkurwiona, podjadanie nic nie daje. Brzuch mi wywaliło jak na 5 miesiąc. *Okresie przemijaj bo mi plany rujnujesz.*

Nigdy tak tego nie przechodziłam. Też macie tak że w *te* dni jesteście lekko podkurwione, głodne i czujecie się trzy razy grubiej? Masakra...

(przepraszam za wulgaryzmy, chyba same rozumiecie, bo *nic* mi nie wychodzi)

Miłości mi brakuje... :C
Ide skoczyć z mostu.

"'bo jak nie ty, to kto mi został? To całe życie jak słona kropla"
  • awatar julietka: muszę najpierw skomentować obrazek uwielbiam koszulki z wilkami ah piękna :) co do okresu odkąd przestałam jeść słodycze i przeszła na weganizm okres trwa 2 3 dni praktycznie bezboleśnie przychodzi,pierwszy dzień tylko boli brzuch troszkę a później to już jest ok.Trzymaj się ;-)
  • awatar Skinny18: tak samo mam i wtedy pilnowanie się graniczy z cudem ;/
  • awatar Change my mind .: dokladnie tak sie czuje jak mam okres.. nie ma nic gorszego ;).. ;* trzymaj sie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tyle planów, tyle.. a tu ból brzucha i okres.
Mama wyprała mój stary notesik z dietą i wymiarami. Na szczęście o nic nie wypytywała. *Na razie.*
Poniedziałek - rekolekcje. Do kościoła. Wtorek to samo. Czym bardziej o tym myślę tym bardziej mi się nie chce. Rekolekcje w mojej parafii dzisiaj się skończyły - nie byłam. Te ze szkoły jutro. Muszę. Nie lubię być zmuszana. Nie chcę - nie chodzę. Logiczne. Ah ta kochana gimbaza <3 Ostatni rok.. Ostatni...

Może zwieje? Może się nikt nie jorgnie? Zobaczymy.

Nie wiem czemu, na myśl o kościele rzuca mnie. Nie żebym jakoś w diabła wierzyła, powiedzmy że ten Bóg niby istnieje, no ale księża to tylko *kasa kasa kasa* i nic więcej. Tacy święci, chcą dobra, a gdy na świecie nędza, głód, oni w między czasie wpierdalają tony najdroższej kiełbasy i w dupie mają to że ktoś nie ma co jeść, kurwa. A dam taki przykład księża z pobliskiej parafii (tej ze szkoły), jak po kolędzie chodził. Każdy daje tzw. *co łaska,* a w jednym domu otworzył kopertę i powiedział, żeby *za te pieniądze sami się modlili.* To jest ksiądz? Gdybym miała kasę sama bym oddała połowę na cele charytatywne. Ale my ledwo wiążemy koniec z końcem. Także tego, to na tyle z mojej strony.
*Byle do piątku>wakacji*
  • awatar Change my mind .: do kosciola nie chodzisz dla ksiezy tylko dla siebie, o tym nie zapominaj ;) jesli nie chcesz, nikt nie zmusi Cie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Sny się nie spełniają... Szkoda. Bo ten był *zajebisty* jednym słowem.
Śniło mi się, że gdy napinam mięśnie brzucha to mam *zajebisty kaloryfer.*
*coś w ten deseń* : ri.pinger.pl/pgr17/8f6ef28e000fb17c513c54e1/silka1-jpg.jpg
No cud marzenie. Że ten nie może on akurat się ziścić.
Aż nabrałam chęci na zarobienie 9263474682 brzuszków.
*Do wiosny - 10 dni.* Nie ma bata, muszę ćwiczyć. Przez ostatni tydzień miałam lenia, *czas przestać obiecywać a zacząć działać!*
Raptem skończę ledwo pierwsze wyzwanie, a muszę już rozpocząć kolejne aby było widać efekty na kolejny *ważny dzień.* Ale o tym kiedy indziej.
Tymczasem... *Idę coś zjeść*
Kiss♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*zakochałam się w tej bluzce*
Powiem, że te dni bez ćwiczeń dają o sobie znać. Taka jakaś "niedorobiona" chodzę.
*Rozpoczynam wyzwanie: Zapomnij o nim.*
Czy tylko ja mam tak, że czym bardziej czegoś chcę tym bardziej się rozczarowuję? A gdy na to leje nagle wszystko samo przychodzi? Cóż, czym mniej wiesz lepiej śpisz.

"To zakazany owoc, myśli mamy krzywe. Wytaguję Ci na pysku cyrklem swoją ksywę."

*Pozdrawiam oschle środkowym palcem wszystkich durniów którzy Was skrzywdzili. Nie zasługują na nic.*

Kiss ♥

ps. Jak wygląda tło na blogu? Bo u mnie ok, a u Was?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tydzień bez netu - czuję się *zajebiście*

Oczy mi odpoczęły, jestem ogólnie bardziej ogarnięta. Wpisy będą rzadziej, bo działam na taty komputerze. A nie lubie jak mi sie ktoś w monitor lampi.
Z ćwiczeniami już gorzej. Od poniedziałku tyle co na wf, ale zmienię to, obiecuję. Od rana zjadłam całą czekoladę "Milkę z nadzieniem toffi" . Prezent od brata na dzień kobiet. W końcu musiałam kiedyś wymięknąć. Ale skończyła się i wracam dalej do racjonalniejszego żywienia.
*Będzie ok*
*Dzień kobiet* - dupny. Zresztą co ja sobie wyobrażałam, że ten dupek tak po prostu podejdzie i mi denne "najlepszego" powie? Przecież po co, on woli nosić na ręcach tą pizdewkę która ma go w dupie.
"Tu życie pisze scenariusz depcząc wszystkie marzenia."
*Ps. Jak tam po półpościu?* Mnie osobiście nogi w dupę wlazły i wyjść nie chcą, ale JEST OK.
Oh yeah, bbe.
Kiss ♥
  • awatar Imperfecto: @betijulia: Nie dało rady :D
  • awatar betijulia: nie próbowałam tej czekolady, ale mogłaś ją rozłożyć, np. po kostce dziennie ;p
  • awatar ~ dietę czas zacząć.: dupka miej w dupie, ćwiczenia nadrobisz, a ta czekolada.. moja ulubiona, oparłam jej się wczoraj *<3* 3maj się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*taniec od rana zaliczony. O ile można to tańcem nazwać*

Gdybym miała blisko do Warszawy to bym zapisała się do *Got to Dance.* Niestety nikt nie myśli nawet dymać tam ze mną 100km, bo szczerze, to nikt nigdy nie wierzył w moje możliwości. Przykre.
*A taniec był(i jest) jedynym sensem w moim życiu.*
Wczoraj myślałam nad tym, czemu tak szybko tracę zapał do jakiejkolwiek aktywności. Doszłam chyba do rozwiązania.
1). Brak szybkich efektów = brak chęci
2). Widoczne efekty = brak dalszego zaangażowania

Większość z was pewnie widząc pierwsze efekty swojej pracy daje sobie wielkiego kopa by to wszystko szlag nie wziął. Ja szybko daję sobie spokój. Ale walczę z tym. Czas i tak minie, a gdybym od początku stycznia przyłożyła się do tego to bym była teraz szczuplutka jak patyczek. Jeżeli wytrwam tak do 21 marca - będę z siebie dumna.

Od jutra testuję to wyzwanie: http://mamzdrowie.pl/7-dni-szczescia-podejmij-wyzwanie/ *zawsze mi ktos właził na psychike, musze to opanować*
  • awatar Gość: Wiesz, mam podobnie. W sumie to bardziej z tym pierwszym, brak mi cierpliwości, lubię mieć wszystko od razu, bo co do drugiego, to mnie właśnie widoczne efekty bardziej nakręcają, by jeszcze bardziej się pilnować. Musimy sobie to w głowie dobrze poukładać i będzie dobrze, a ty - walcz o swoje marzenia! Jeśli kochasz coś robić, masz pasję i talent to się rozwijaj, bez względu na to co powiedzą inni! Trzymaj się ;)
  • awatar Change my mind .: zróbb wszystko zebys mogla pojechac !! :) wiesz jaka to ogromna szansa, walcz o marzenia !
  • awatar julietka: może powinnaś zrobić wszystkim na złość i pojechać na kolejną edycje,sama uzbierać kasę, wsiąść w pociąg i jechać po marzenia :)nie poddawaj się ;-) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Założyłam sobie zeszyt w którym zapisuję moje bilanse, ćwiczenia i wymiary. To już 6sty dzien odkąd zaczęłam ćwiczyć. W poniedziałek się mierzę.
Bardzo mi miło, że podzielacie moje zdanie o tym, że wygląd jest ważniejszy niż waga. <3
Mój chomcio załapał moje odchudzanie, bo popierdala w kołowrotku aż sie klatka trzęsie. Kocham go <3

*Co sądzicie nt. programu Jillian Michaels?* Są efekty? Bo chcę zacząć. Interesują mnie te: tak, joga 8D
Kojarzę tą laske, no gdzies ją widziałam. Ma mój ulubiony ty urody, piękne brwi i włosy. Taka zajebista baba z jajami. Jestem na TAK!


żryć mi sie chce, ale już za późno. Na kolacje zrobię skalpel, a na dokładkę ABS i Bums.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Coś innego*
To powinno być zdecydowanie o facetach.


ps. Wczoraj mi sie pies na podłoge zrzygał. Więcej nie dostanie zabawek, bo je poprostu żre a potem cały dzień chodzi i sie dławi.
  • awatar Change my mind .: dobry pomysl z tym zeszytem ;) bo ja np czasami wstydze sie tu zapisywac..
  • awatar poisoneddreams: fajny pomysl z zeszytem
  • awatar olcison: u mnie moja suka non stop rzyga, bo jak wychodzi na spacer to zawsze znajdzie jakąś kość. -.- nie rozumiem ludzi, którzy rzucają kości na ziemie. ale mniejsza. powodzenia w odchudzaniu i ćwiczeniach. rzeczywiście zeszyt pomaga :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po raz kolejny zgodzę ze stwierdzeniem, że jeśli *chcesz aby twoja herbata szybko ostygła, postaw ją obok komputera.* Znowu pije prawie zimną ;_;

Pierwszy raz od niepamiętnych czasów założyłam nogę za głowę. Na siedząco. Taka niedorobiona figura mi z tego wyszła ale JEST OK.

Jeśli ktoś uważnie przygląda się mojemu blogowi, to zauważył małą zmianę w ramce po prawej. Zmieniłam cele. Nie zależy mi na niskiej wadze. Komu to potrzebne? Mi zależy na efektach wizualnych, nie wagowych. Mięśnie też ważą, więc jeśli ćwicząc waga się podniosła to nie załamujcie się. Gdybym miała ją w domu, to bym pewnie latała co pięć minut. Moja raz pokazuje x kg, by po ponownej próbie pokazać +- 3 kg. Nie można jej ufać. Więc wagą się nie przejmuję.



Chce kota. Bo mój pies (jamnikokundlopodobne) jest mocno zboczony.
  • awatar Change my mind .: łoooo ładnie jestes rozciągnieta :D ! :D
  • awatar .Miss Independent.: Ja też chce kota, bo mój pies jest agresywny :D i mniegryzie. Banany o rodzynki to jedz :D Ja ostatnio bananoholik jestem.
  • awatar Skinny18: I dobrze :) wygląd najważniejszy a nie waga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*TYLE motywacji, TAK MAŁO chęci.*
Wiecie co, ta sucza *ukradła moje koturny.* No mam identyczne jak w morde strzelił. No i +5 do motywacji, by za miesiąc w nich tak wyglądać. Na wielkanoc planuję założyć spódniczkę, więc musze dać z siebie 200% by jakoś się w niej prezentować.

Wczoraj nie ćwiczyłam. Jedynie tyle co przed uśnięciem po ciemku na łózku z 5 minut porobiłam ćwiczenia na brzuch i pupę. Dziś chcę czy nie chcę - Trening z gwiazdami/skalpel.

A domowa pizza czeka. Duuużo w niej warzyw. <3


ps. Spodobał mi się pewien kandydat na papieża. Zgadnijcie który
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Słońce świeci, wiosna się zbliża. A ja zalegam na łóżku*

Mam do Was takie pytanie. Mam nadzieje że pomożecie.
Robiła któraś kiedyś *pastę cukrową?*
http://www.spa24.pl/depilacja-cukrowa.html
Kiedyś próbowałam, ale wyszedł *karmel nie pasta.* A moje ciało jest jakieś inne pod względem tych *włosków.* Chorowałam, nogi mi zarosły jak orangutanowi jakiemuś Kiedyś jak byłam młodsza (ok. 6-7 lat) to chciałam chyba naśladować tatę. Wzięłam maszynkę do golenia i zaczęłam golić sobie wąsik i ręce. W efekcie teraz mam mocno widoczne, długie włoski na tych częściach ciała. Cóż, spytacie po co to robiłam. Ewidentnie z głupoty.

Nie chodzę w koszulkach na krótki rękaw, bo się po prostu wstydzę. Wiem, że się one rzucają w oczy. Wielokrotnie moi koledzy pytali się o nie, ale na szczęście nie są tacy żeby się nabijać z dziewczyny. Bo w istocie rzeczy *pożałowaliby* że mnie poznali. (tak, potrafię się dać we znaki)

A może znacie jakieś inne domowe sposoby na depilację? I w miarę tanie, bo mnie nie stać. Pęsetką wyrywanie włosików jest żmudne, bolesne i szybko odrastają. Bardzo szybko. Pomożeciee? :C
  • awatar Fat_Lazy_Slut: Polecam krem Isana, do kupienia w Rossmanie, jest do depilacji wszelkich włosków, nawet w okolicach intymnych. Jakiś tam składnik rozpuszcza resztę włosa, który znajduje sie pod skórą. Efekt utrzymuje sie 10dni, a kosztuje tylko 7zł. Ja jestem z niego zadowolona :)
  • awatar Change my mind .: za głupote z okresu dzieciecego zawsze placimy xD..
  • awatar PlomykQ: wosk, laser... ale pasta cukrowa jest tez bardzo dobrym pomysłem na depilacje :) choćja bardziej preferowała bym wosk :) jest mniej czasochłonny i bolesny ;) pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Hehe*

Byłam w szoku, że tyle osób ma podobne słabości co ja. Osobiście zrobiłam w koncu tego tosta. Przepraszam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wczorajszy wieczór postanowiłam spędzić na *mokrej randce* z Melanią. Jak będę miała kiedyś córkę to dam jej właśnie to imię. A jak dwie to drugiej Julia. Jedna inspiracją mojej ulubienicy, druga tragedią Szekspira.

*Tak to się ma ze wczoraj*
-Mel B 15-minutowy trening cardio
-Mel B - Trening całego ciała
-Mel B - trening abs
-Mel B - 10-minutowy trening pośladków

Pobrałam z *jutuba* Trening z gwiazdami. Może dzisiaj go wypróbuję. Ciekawe co to będzie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
*obczajcie to*
Nie żebym miała coś do zakochanych czy coś, bo nie mam. Ale *takie pisanie* przyprawia mnie o mdłości. Tym bardziej, że autorzy tego mają 14/15 lat. Związek trwa może z miesiąc, no ale nie wtrącam się bo to przecież *love forever* jest. Także tego, jak kogoś uraziłam swoją opinią to sory, jestem przecież tylko zwykłym gimbusem nabijającym się z innych gimbusów.

*A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*nowa tapeta*
Codziennie rano wstając pędzę do lustra sprawdzić czy widać efekty. Niestety po 2ch dniach ćwiczeń efektów nie ujrzę. Zostały 3 tygodnie mojego wiosennego postanowienia. Chcę czy nie chcę - jakoś to będzie. No i *mam ochotę na tosta.* Moje ulubione żarełko <3
*Tost z serem i szynką (100g)* zawiera *335 kcal*
*Myśl o efektach nie o żarciu!*


A wasze słabości to...? Piszcie ;D
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Postanowiłam że przez *21 dni* począwszy od dzisiaj rozpocznę *stosowanie soku z cytryny na twarz.* Ja robię to tak: Kroję pół plastra cytryny i smaruję nią całą twarz. Miejscami szczypie jak cholera, ale jak zaciśniesz zęby i pięści to idzie wytrzymać. Cytryna zawiera właściwości rozjasniające, oraz duużo witaminy C. Może znikną wkoncu krosty i blizny po nich.

*Może któraś stosowała ten sposób i może podzielić się efektami?*
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bilans:
śniadanie: płatki kukurydziane z mlekiem+wodą
2śniadanie: kromka chleba z serem żółtym i czosnkiem, herbata
obiad: barszcz biały z połową jajka
przekąska: sałatka warzywna

*Tak bedzie* ↓
  • awatar agniecha91: ciekawe sposób z tą cytryną gdzieś kiedyś czytałam że podobno pietruszka też jest dobra ale nie testowałam jej więc ciężko powiedzieć czy na prawde działa :)
  • awatar Imperfecto: @Mrs.Haribo: Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale właśnie dzięki twoim słowom od razu zachciało mi się ćwiczyć ;*
  • awatar Imperfecto: @FatMonster: No to mam nadzieję że mi to rozjasni ;) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Na całe szczescie to nie ja. Nie za słodkim. Wogule nie biegam. Nie lubie.

Dajcie mi proszę jakąś motywację do dzisiejszych ćwiczeń.Potrzebuje porządnego *kopa w dupe* (znowu)
*Od jutra ograniczam internet.* Boli mnie głowa i oczy gdy tylko odejdę. A jutro sie poucze. Tak dla odmiany. Wrr.

Dodam jeszcze jakies pierdu pierdu na zachęte i złaże z kompa. ri.pinger.pl/pgr380/223fa6a5001b2726512d0d0d/bb5d10ce00259b55512d0627.jpg

*Stay Strong, bitch*


ps. Wie ktoś gdzie moge *taką koszulke* kupić? pilnee

ALE MI SIE NIE CHCE ĆWICZYĆ... ;<
------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Uwaga lejdis!!*
Zaliczyłam dziś:
-skalpel (40min)
-pośladki z Mel (10min)
-abs z Mel (8min)
-stretching (15min)
-rowerek (40min) -320kcal
-10 przysiadów

=łącznie: 113 minut = 1h 53min
*Powie mi któras ile te poszczególne ćwiczenia spalają kalorii?*

Bądzcie ze mnie dumne <3 Nawet katar ustąpił na dwie godziny (łzy szczęścia ;w )

*JEST MOC!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Od kilku nocy z rzędu śni mi się że *jestem w ciąży.* Dziwne to... Wytłumaczy mi to ktoś?

*Dostałam kataru. No błagam.*

Ostatnio wszystko mi uświadamia, że chcę być szczupła. Może te sny mi coś podpowiadają? Ciąża-nowe życie. Może to o to właśnie chodzi. Gdy zrzucę z siebie te kilogramy tłuszczu to tak jakby będę nową sobą. Nie wiem.
Pózniej miałam zupełnie inny sen. Uciekałam, pomagałam komuś uciec, ukradłam ze sklepu kapcie, chowałam się w polu, rzucałam jabłkami(wtf).

To może mieć sens.
*uciekać przed kimś* – taki sen wyraźnie sugeruje, że nie próbujesz nawet radzić sobie z przeciwnościami, z góry zakładasz, iż nic nie da się zrobić, więc nie warto walczyć. Takie założenie przeszkadza Ci w aktywnym kreowaniu własnego życia. Zamiast zdobywać to, co najlepsze, masz zwyczaj zadowalania się tym, co wybiorą za Ciebie inni.

*kradzież* - Poświęcasz za mało uwagi swojemu otoczeniu. Dlatego grozi mu jakaś strata. Nie musi to oznaczać strat materialnych. Być może chodzi też o to, że stracisz kontakt z bliskimi. W przypadku gdy sen był koszmarem zagrożony jest twój stosunek do rzeczywistości.


*Ciąża* we śnie symbolizuje nowe plany i nadzieje, które dojrzewają w nas i zostaną w końcu urzeczywistnione.
*kobieta śniąca, że jest ciężarna* - oczekuj od życia czegoś nowego, spełnią się twoje życzenia
*mieć ciążę z komplikacjami* - nie możesz poradzić sobie z jakimś problemem, potrzebujesz wsparcia przyjaciół.

Wszystko by sie trzymało kupy.
Tez macie takie sny?
------------------------------------------------------------------------------------------------------
*bilans*
śniadanie: 2,5 kanapki z jajkiem, szczypiorkiem, majonezem i czosnkiem, herbata, fervex
2 śniadanie: pół kanapki z jajkiem, szczypiorkiem, majonezem i czosnkiem, troszkę buraczków.
obiad: pierogi z truskawkami
kolacja: surówka z marchwi, ogórka i cebuli

+skalpel.
  • awatar Change my mind .: ciąża to najczestsze sny jakie mam xD ale nigdy nie pomyslalam ze mozna to odniesc do odchudzania ;> mądrze gadasz ;* ładny bilans ;*
  • awatar iwannabee: mi się śnią cały czas jakieś lasy fantastyczne ( kolorowe drzewa, jeziora, ogromne rosliny).. a nie gram w takie gry ani nie ogladam takich rzeczy i tak dziwnie w sumie.. :p boze katar mnie meczy od tygodnia.. współczuje.. miałam sen ze zrobiłam test ciazowy. :p
  • awatar I will be fucking skinny!: haha moje sny są czasami mega przerażające
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Temperatura wraca do normalności. Jest 36.5*
Ale dalej czuje sie jak kupa gówna. Wkońcu w 5 minut mi to nie przejdzie.

Nie spodziewałam się z Waszej strony tylu ciepłych słów. Przyznam się, że *strach mnie przeleciał* kiedy wiedziałam że muszę przeczytać wasze komentarze. Obawiałam się że wyśmiejecie moje *problemy.* Jednak zrozumiałyście ♥
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie jestem zbyt głodna, ale mam ochotę coś zjeść. O 190 na kolację zjem *kanapkę z serem żółtym i czosnkiem.* Może ser na kolacje nie jest zbyt przemyślanym pomysłem, ale najlepiej mi z czosnkiem smakuje. A on sam jest podobno dobry w walce osłabionego organizmu z chorobami. Więc przeżyję.

Odciski mi sie zaraz zrobią na dupie od tego leżenia. Zmuszę się chyba do ogarnięcia *pośladków z Mel* bo serio mnie boli. Biedna moja dupcia :c

Od jutra wprowadzam bilanse. W koncu sie biore do roboty. *Nawróciłyście mnie na właściwy tor ♥*
Ciesze sie ze nie ciągnie mnie do słodkiego. Naprawdę.

*Trzymajcie się razem*
  • awatar samotny motylek: Cieszę się, że zdrówko wraca:) jeszcze nigdy nie próbowałam żółtego sera z czosnkiem ;p
  • awatar Change my mind .: wszystko jest dla ludzi ! :) dlaczgeo mialabys nie jesc sera jesli to nieduze ilosci ;* :) pośladki z Mel B <333 zazdroszcze ze nie ciagnie ;D
  • awatar ♥ Oliwia ♥: Cieszę się :) weź się w garść i do roboty :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*35.5* - tak ma się moja temperatura ciała. Czuje sie i wyglądam jak gówno.

Dążę powoli do *opuszczenia pingera.* Nie mam sił go prowadzić. Nie pomógł mi on w odchudzaniu. Gdy tylko chcę być aktywna fizycznie nawraca mi się angina. Mam słaby organizm. Jestem wiecznie zmęczona i śpiąca. Nawet spanie w dzień po szkole nic nie daje. *Staczam się.* To mnie wykańcza. Ostatnio brakuje mi wsparcia z Waszej strony, co mnie znacząco demotywuje.
Nie potrafię być chuda i zgrabna. Zazdroszczę wam wytrwania i chęci. Chciałabym, żeby mi ktoś pomógł. Tak po prostu wysłuchał.

Zobaczymy co będzie dalej. *Cześć.*
  • awatar samotny motylek: Wylecz się porządnie, jedz zdrowo, głównie warzywa i owoce, a potem bierz się do pracy i ćwicz. Do tego jakieś suplementy typu witamina C itp. w celach profilaktycznych. Nie poddawaj się:)
  • awatar mainstream: odnośnie zmęczenia - poproś lekarza o zastrzyki z magnezem- powinny pomóc i uspokoić trochę organizm, poza tym wytrwałość znajduje się również w Tobie, tyle, ze nie potrafisz jej odnaleźć i utrzymać. Chęci na pewno masz, co do tego jestem pewna. nie wiem co się działo wcześniej, ale jeśli uda Ci się ćwiczyć chociażby tydzień poczujesz napływ motywacji i chęci do spełniania dalej swojego celu. Może warto spróbować od nowa? Przecież nic nie stracisz, a możesz naprawdę wiele zyskać.
  • awatar beelieve in yourseelf.: nie mów ,że jesteś słaba. nie poddawaj się po tym wszystkim!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›